Jak to jest, że niejeden "prawdziwy Polak" zdaje się mieć poważne braki w znajomości... języka polskiego? Jeden z przykładów znaleziony dzisiaj:
Uważam, że patriotyzm - ten prawdziwy - to nie "Polska dla Polaków", nie wymachiwanie polską flagą, i na pewno nie obrażanie innych. To m.in. dbałość o polską kulturę, tradycję i język ojczysty. To czytanie polskich książek, polskiej poezji... No, ja akurat z poezją jestem "nie bardzo" - wolę prozę. Ale trzeba znać Mickiewicza, Słowackiego, Miłosza... Z prozy: Kraszewskiego, Sienkiewicza... Oj, można długo wymieniać.
Patriota powinien być oczytany, miłować mowę ojczystą, poznawać ją i dbać o nią... Rzecz jasna, że nie każdy musi być od razu "mistrzem słowa" - sam nim nie jestem i popełniam błędy - ale chociażby na poziomie jako-takim być obeznany z zasadami mowy ojczystej i jej pisowni. A mamy, niestety, "na pęczki" takich, co Rodaka gotowi opluć i wdeptać w ziemię, z języka polskiego mieli pewnie "lagę", ale za "prawdziwych Polaków" się mają. ;)
Dla mnie Ojczyzna -
także Polszczyzna!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz